Trochę śmieszy mnie tekst: „na dziecku się nie oszczędza”. To nie jest hasło, które może tyczyć się każdej sfery związanej z posiadaniem dziecka. Owszem, nie oszczędza się na lekach, jedzeniu, edukacji, ale czy trzeba kupować nowe nieprzecenione ubranka?

Wyprawka dla maluszka każdej mamie, spodziewającej się pierwszego dziecka spędza sen z powiek. Chciałybyśmy dla dziecka wszystkiego, co najlepsze. Większość z nas z przerażeniem patrzy na wyprawkę, bo to są koszty. Obrotne i cwane (jak najbardziej pozytywnie) mamuśki dadzą sobie radę z chudym portfelem. Jest Allegro, AlliExpress, OLX, grupy na Facebooku, jest też rodzina. Dziecko nie musi chodzić w nowych ubrankach, super karuzeli czy chusty do noszenia, nie musi mieć nowego łóżeczka (chociaż materacyk polecam zakupić nowy).
Poniższa wyprawka zawiera niezbędne minimum, abyś mogła przyjąć dzidzię w swoim domu. Pamiętaj jednak, że każde dziecko jest inne, do żadnego niestety nie ma instrukcji obsługi. To jest mały prototyp. Uczysz się go na swoich błędach. To, co nie uczula moich dzieci, dla twojego może okazać się zabronione. Nie martw się jednak. Tak to już po prostu jest. Szybko się przekonasz, co można, a czego nie.
Na początek niezbędne akcesoria dla maluszka:
Chusteczki nawilżane
Np. Dada (chociaż cena nie zwala z nóg), ale to i tak będzie zależeć od tego, które chusteczki będzie tolerować delikatna pupcia twojego maluszka. Jedno jest pewne. Nic nie działa lepiej na skórę jak woda, nie nadużywaj chusteczek w domu, mimo że jest prościej, to jednak niszczą naturalną florę miejsc intymnych twojego dziecka. Sprawdzają się na wyjeździe, czy spacerze, w domu najlepszy jest mały prysznic, lub wacik z wodą z emolientem.
Pieluszki new born nr 1
Przy pierwszym dziecku używaliśmy Pampersów, ale przy drugim świetnie sprawdziła się marka Dada z Biedronki, tak samo dobre są pieluchy z Lidla i Rossmanna.
Waciki kosmetyczne
Np. o kształcie prostokąta Babydream z Rossmanna, lub zwykłe kosmetyczne, których używasz do demakijażu. Mój sposób wykorzystania: wacików warto używać po nasączeniu ciepłą wodą np. z emolientem do przemywania buzi lub pupy.
Krem na odparzenia
Tu jest pełna dowolność. Mi się sprawdza Sudocream, Linoderm plus czy Nivea.
Emolient – płyn do kąpieli 
Polowałam na niego na Allegro i w aptekach internetowych, bo tam nie ma takiej chorej ceny jak w stacjonarnych sklepach drogeryjnych czy aptekach. W ogóle polecam większość aptecznych rzeczy bez recepty kupić w jakiejś aptece internetowej. Duuuża oszczędność. Poszukaj w internecie, porównaj oferty – naprawdę warto!
Osobiście super jest też cała linia kosmetyków Emolium. Są tańsze, a moim zdaniem nawet lepsze niż reklamowane Oilatum.
Aspirator do noska Nose Frida lub Katarek
Źródło kupna – jak wyżej. Przyda się do oczyszczania noska kiedy zalega tam zaschnięte mleczko i bobasowi furczy w nosie.
Ampułki soli fizjologicznej
Na początek 30 sztuk. Jedna otwarta wytrzyma dobę.
Pierś lub butelka do karmienia – mała 150 ml
Oszczędniej będzie przy piersi, ale nie zawsze się tak da. Jeżeli chodzi o markę to tutaj dowolność. Ja osobiście polecam Tommee Tippee i wszystkie rzeczy tej marki (kubki niekapki i bidony, miseczki, itp.). Ostatecznie to twoje dziecko zdecyduje z czego mu się najlepiej pije.
Mleko
Zdarza się, że nie chcesz bądź nie możesz karmić piersią. Polecam wtedy przetestować mleko w saszetce. Takie oferuje chociażby Bebilon 1 i 2. Można kupić w Rossmannie. Zamiast kupować cały drogi karton, możesz łatwo za pomocą saszetki przekonać się czy twojemu maluchowi to mleczko pasuje.
Kocyk – 2 szt
Jeden gruby, jeden cienki. Niech będą miłe w dotyku i przede wszystkim bawełniane. To są rzeczy, na które można wydać troszkę więcej pieniędzy, bo przydadzą się na długo.
Podkłady
Duże 60×60 lub 60×90 – na razie jedna paczka czyli ok. 10 szt. Bez problemu dostępne w Rossmannie, ale taniej wyjdzie kupić je w aptece internetowej. Przydadzą się do wyścielania łóżeczka pod prześcieradełko, do zmiany pieluchy w miejscach publicznych i dla ciebie na łóżko w czasie połogu.
Gaziki jałowe
Do przemywania oczu solą fizjologiczną. Na początku (zazwyczaj trwa to kilka tygodni) dziecku mogą ropieć oczka z powodu przytkanych kanalików, dlatego warto przemywać powieki rano jak się obudzi i wieczorem przed lub po kąpieli.
Termometr do wody
Na początku się przydaje, jak nie ma się jeszcze wyczucia w ręku.
Pieluchy tetrowe – 7 szt.
Pieluchy flanelowe – 3 szt.
Spirytus
Buteleczka tzw. piersiówka. Do pielęgnacji pępka przyda się spirytus rozcieńczony w proporcji 2 kieliszki spirytusu na 1 kieliszek przegotowanej wody. Roztwór w szklance można trzymać kilka dni. Patyczkiem higienicznym dla niemowląt namoczonym w roztworze przemywasz miejsca w około kikuta pępowiny.
Zaleca się teraz Octanisept do psiukania na kikut, ale z doświadczenia wiem, że po spirytusie szybciej ta pępowina odpadnie. Hani przemywałam roztworem spirytusu od momentu powrotu do domu ze szpitala i po 17 dniach pępowina odpadła. U Jaśka przez 25 dni psiukałam Octaniseptem i nic, dopiero jak użyłam roztworu spirytusu to po kolejnych 5 dniach kikut odszedł. A warto wiedzieć, że jak kikut nie odpadnie po 30 dniach to trzeba będzie się zgłosić do chirurga w celu jego usunięcia.
Patyczki higieniczne
Dla niemowląt marki Babydream. Idealne do czyszczenia kikuta.
Zestaw do obcinania paznokci
Np. marki Canpol, BabyOno
Z rzeczy wielkogabarytowych:
 
Łóżeczko (120×60 cm)
Fajne i praktyczne są te ze zdejmowanym panelem po jednej stronie. Można dokupić barierkę i takie łóżeczko spokojnie posłuży na następne kilka lat. Takie rozwiązania dostępne są w Ikei, albo u producentów reklamujących się na Allegro. Czy kupować łóżeczko Mojżesza, albo karton, który staje się modny? Sama zdecyduj, praktyczniej i oszczędnej wychodzi kupić od razu łóżeczko.
Materac do łóżeczka
Dostosowany do wymiarów łóżeczka. Nie odpowiem ci na pytanie jaki będzie idealny. Ja zakupiłam przez internet materac pianka-gryka-kokos. 5 lat temu miały dobre opinie, teraz podobno już nie.
Przewijak
Nakładany na łóżeczko, zazwyczaj ceratowy, wypełniony pianką, jest niedrogi i praktyczny. Zakładasz i zdejmujesz kiedy potrzeba.
Szafka dla dziecka 
U nas się świetnie sprawdziła 4-szufladowa głęboka komoda z Ikei. Koszt 200-300zł. Trzymaliśmy tam wszystko, co potrzebne malcowi. Od kosmetyków po ubranka, itp.
Wózek
Polecam 3w1 z gondolą, spacerówką i nosidełkiem służącym również jako fotelik samochodowy oraz torbą i koszykiem pod wózkiem. Musi być przede wszystkim lekki i zwrotny. Jeśli planujesz więcej niż jedno dziecko kup wózek w uniwersalnej kolorystyce, typu unisex. Zwróć uwagę, czy kółka są pompowane czy plastikowe bądź piankowe. Pompowane w wózku 3in1 moim zdaniem są najlepsze. Wybieraj wózek ze średnią wielkością kół, bo dużych, jeszcze co gorsza nie zdejmowanych kół ze stelaża nie wpakujesz do samochodu. Sprawdź czy „kierownica” (rączka/ki) jest wygodna, czy są składane, wysuwane itp. Gondola powinna być głęboka i mieć regulowane oparcie. Wszystko też zależy od tego, w jakim okresie urodzisz bobasa. Jeżeli skończy pół roku w porze zimowej to mamy często przetrzymują dzieci w gondoli do wiosny. Oczywiście pod warunkiem, że dziecko nie jest ciekawskie i nie zacznie domagać się spacerówki, żeby mieć lepsze widoki. Mój Jasiek płakał w wąskiej gondoli bez regulacji oparcia, do momentu przestawienia po 4 miesiącu życia w spacerówkę. Wystarczyło delikatnie mu podnieść materacyk wózka, żeby spacery znowu stały się przyjemne.
Torba na wszelkie podręczne akcesoria, dostępna zazwyczaj z wózkiem, jak chcesz zaoszczędzić. Warto, żeby miała dużo kieszonek wewnętrznych i zewnętrznych (dwie na suwak), miejsce na butelkę itp. Teraz jest mnóstwo fajnych modeli, żeby mamuśka była modna, kwestia oczywiście ceny.
Jakbym nie dostała wózka to kupiłaby wózek marki BabyDesign. Do 1000 zł można kupić super wyposażony bolid.
Wanienka
Dla bobasków w zupełności wystarczy wanienka z Ikei. Czy kupować stelaż? Jeżeli nie masz gdzie postawić wanienki (prysznic zamiast wanny) to tak, ale w rzeczywistości nie taki diabeł straszny jak go malują. Dasz radę młody tato umyć szkraba w każdej sytuacji!
Bielizna
Wszyscy to mówią i to prawda. Dzieci bardzo szybko rosną. Ciuszków na 56 Twoje dziecko może ani razu nie założyć, nie mniej jednak trzeba je kupić, bo prawdziwe wymiary bobasa poznasz dopiero po jego narodzinach. Ubranka powinny być bawełniane:
Kaftanik rozpinany na klatce – 3-4 szt.
W tym 1-2 w rozmiarze 56, 2 w rozmiarze 62
Śpiochy rozpinane na klatce i w kroku– 3-4 szt.
Rozmiary jak wyżej
Body rozpinane na klatce – 3-5 szt.,
Rozmiary j.w.
Każdy rodzic unika ubranek zakładanych przez głowę. Do tej pory pamiętam ten zimny pot na plecach jak próbowałam maleńką dwutygodniową Hanię ubrać w super ubranko, ale zakładane przez głowę. Oczywiście pierwszy raz jest najgorszy, dziecku na pewno się nic nie stanie, a zapłacze raczej z powodu Twojej nieporadności, niż na przykład dlatego, że niechcący naderwałaś mu ucho. Spokojnie, to żart, takie rzeczy się nie zdarzają… chyba 🙂
Pamiętaj również, aby ubranka dostosować do pory roku, w której urodzi się dziecko. Lepiej nie przegrzewać dziecka w lato ubierając go w misiowe śpioszki 🙂 Jak będzie to zima, to musisz pamiętać o kombinezonie (62 rozmiar), ciepłej czapeczce.
Kombinezony
Zazwyczaj mają już rękawiczki i takie śmieszne skarpeto-buciki, lub są już zabudowane na stałe.
 
Czapeczki – 2 szt.
Jak jest ciepło to po pierwszej dobie nie trzeba zakładać już czapeczki
Rękawiczki cieniutkie
Po porodzie zakłada się je dzieciom, żeby nie drapały się po twarzy. Dzieci już rodzą się z paznokciami, cienkimi, ale ostrymi z nieuregulowanym kształtem. Bardzo łatwo mogą zadrapać siebie lub ciebie. Ja osobiście jestem zwolenniczką obcinania paznokci dziecku po tygodniu przebywania w swoim domu. Tak poradziła mi położna. Dziecko zaznajamia się poprzez dotyk z otoczeniem i florą bakteryjną. Manicure takiego bobasa potrafi być jednak wyzwaniem, ale jak pierwszy raz spróbujesz to później będzie już coraz łatwiej.
Sweterek/polarek
Na chłodniejsze dni
Półśpiochy – 2 szt.
Rozmiar 62. Łatwiej i szybciej jest zdjąć te gatki i zmienić pieluchę
Ręczniki bawełniane z kapturkiem – 2 szt.
Fajne i niedrogie widziałam w Pepco, ale dobrze jest kupić duże minimum 100×100 cm. Używać ich będziesz nawet do drugiego roku życia dziecka.
Prześcieradełka – 2 szt.
Bawełniane, w rozmiarze materaca, najlepiej z gumką, bo się nie ściągają
Smoczek
Nie jednokrotnie uratował mnie przed całkowitym załamaniem nerwowym. W chwilach wyrywania sobie włosów z głowy, (a takie się zdarzają na początku macierzyństwa 0 właściwie to stan permanentny kiedy ma się dziecko :-)) warto mieć smoczek, może uratować zdrowie psychiczne matki. Ile to musiałam się nasłuchać, że moje dzieci brzydko ze smokiem wyglądają, że jestem matką, która idzie na łatwiznę. O nie! Hania dostała smoka w trzecim tygodniu po porodzie (podczas mojego pierwszego kryzysu laktacyjnego) i tylko dzięki temu przestałam myśleć o skoku z szóstego piętra.
Z Jasiem było gorzej. Są dzieci, które smoka (żadnego) nie chcą. Tak męczyłam się z nim prawie sześć miesięcy. Ryczał na spacerach, ryczał w łóżeczku, ryczał na podłodze. Ja ryczałam w każdym miejscu. Załapał jednak po sześciu miesiącach męki i od tamtej pory moje życie stało się łatwiejsze.
Kupuj rzeczy o uniwersalnej kolorystyce typu unisex. Nie będzie problemu w wykorzystaniu przy każdym kolejnym dziecku, zwłaszcza że nigdy do końca nie masz pewności czy spodziewacie się chłopca lub dziewczynki.
Jeżeli ktoś z rodziny pyta co kupić, to proś o ubranka w większym rozmiarze na przyszłość, lub powiedz o pieluchach. My przy drugim dziecku tak robiliśmy. Było to z korzyścią dla nas i dla gości, bo Dady nie są przecież drogie 🙂
Rogal do karmienia
Świetny wynalazek. Pomaga prawidłowo dostawić dziecko do piersi, uwalnia matczyne ręce i odciąża kręgosłup. Jeśli do tej pory nie wiedziałaś co to jest ból kręgosłupa, to przy dziecku się przekonasz.
Jeśli nie stać Cię na kupienie drogiej poduszki renomowanej marki to odsyłam do Allegro. Tam za 35 zł z przesyłką kupisz poduszkę-rogal, która moim zdaniem niczym nie ustępuje reklamowanym markom. Niech tylko ma ściąganą poszewkę na suwak. Łatwiej wypierzesz.
Środki chemiczne
Proszek do prania, płyny do płukania. Najlepiej sprawdziła się u mnie Lovela.

Jest to niezbędne minimum, ale w praktyce macierzyńskiej możecie się przekonać o tym, że jeszcze parę rzeczy trzeba będzie dokupić. Lepiej to jednak kupić na bieżąco niż na zapas, bo może się jednak okazać stratą pieniędzy.

A Wam co się przydało i co polecacie jako niezbędne minimum?

  • Pingback: Wyprawka przyszłej mamy – oszczędnie i praktycznie |()

  • Dobra lista, tylko warto zauważyć, że jak się na USG ma ciągle duże dziecko, to pieluszki 1 mogą być za małe. U moich klusek żadne z dzieci nie nosiło jedynek, od razu dwójki.

  • My zarowno przy pierwszym i drugim mieliśmy sporp używanych rzeczy. Jeśli chodzi o wyprawkę to nie zgadzam sie tylko z jednym: wozek 3w1. Nigdy w zyciu fotelik z takiego zestawu. Zawsze osobno kupowany i porządny. To jest ta rzecz, na której nie warto oszczędzać, bo to bezpieczeństwo dziecko. I nie chodzi tutaj o tysiace zl.

  • Przydatna lista. Przy wyborze kosmetyków polecam kierować się analizami składów na blogu: Sroka O.

  • Ja się obkupiłam tak, że starczyłoby dla 3 dzieci przynajmniej. Przez to nawet niektórych rzeczy Synek nie miał na sobie. Dziś zrobiłabym to inaczej

    • Karolina Jusińska

      Wlasnie. Popadam w takie male szalenstwi, ze kupie bo sie przyda, ze lepiej na zapas, a bo ktos mial I poleca, itd., a tak naprawde kazda rodzina inna I kazde dziecko inne I nigdy na sto procent nie wiesz co dokladnie sie przyda, dlatego lepiej zaczas od niezbednego minimum, a pozniej ewentualnie cos dokupic

  • Jestem zdania, że nosidełka standardowo dołączane do wózków 3w1 w większości nie powinny być używane jako foteliki samochodowe, bo nie maja żadnych atestów bezpieczeństwa. Dopisałabym więc fotelik jako osobny punkt 😉

    • Karolina Jusińska

      Wiesz. Zastanawialam sie nad tym, ale ludzie tak rzadko to robia, bo skoro wozki maja takie nosidelka to nie wydaja drugie tyle na atestowany fotelik. Owszem nie powinnismy tego popierac, bo to moze byc realne zagrozenie dla dziecka, ale wiemy tez jakie jest zycie I czasami po prostu wybiera sie oszczednosc

  • Ewa

    Bardzo konkretny wpis. Swoją drogą pamiętam do dziś jak ubierałam synka mojej koleżanki w ubranko zakładane przez głowę. Bez strachu się nie obyło to prawda, ale poszło mi całkiem sprawnie. Będę mieć nieco wprawy przy swoim 😉

  • Pamiętam jak moja mama za każdym razem jak wycierałam małej Hance lub Jaśkowi buzię szorstką pieluchą tetrową to prawiła mi słodkie babcine kazania, że to mała delikatna buźka jest, wycieraj flanelą 🙂 Ech, co ja poradzę, że mi flaneli było szkoda (bo ładna i mięciutka), a tetrą po odchowaniu dzieci teraz podłogi wycieram (prawie jak dziecięce buźki – gładkie, ale wiecznie upaćkane) żarcik:-)

  • Potwierdzam, korzystałam. Nawet w dwóch egzemplarzach miałam te Karolinowe wywody wydrukowane – jeden egzemplarz w książce o ciąży, drugi w torebce, żeby był pod ręką w czasie zakupów.
    Potwierdzam też, że każde dziecko i każda matka inne. Ja na przykład bardzo lubię pieluchy flanelowe i tych później dokupiłam więcej. Tetrowych prawie nie używam, ale myślę sobie, że może w lato będą bardziej użyteczne.