Niby czytanie dzieciom wydaje się sprawą prostą, ale okazuje się, że po drodze napotykamy na dość istotne przeszkody. Dzisiaj opowiem Wam jak ważny jest dobór odpowiedniej literatury do wieku dziecka od jego narodzin do ukończenia przedszkola, tak aby stymulować jego rozwój intelektualny i sensoryczny. Zapraszam.

Bobas na świecie.

Zapewne wielokrotnie czytałaś w poradnikach dla ciężarnych, że z chwilą kiedy twoje dziecko przychodzi na świat nie ma wystarczająco ukształtowanej zdolności widzenia. Twój bobas jest w stanie dostrzec pewne zarysy (często dwuwymiarowe i rozmazane) z odległości zaledwie ok. 20 cm. Tak malutkie dziecko nie widzi głębi. Trudno jest mu w tym czasie pokazywać pierwsze książeczki, ale na pewno nie zaszkodzi mu śpiewać kołysanki i opowiadać pierwsze króciutkie rymowanki. Dziecko nie zrozumie przekazu, ale wsłucha się w twój kojący głos, którego mimo powłok brzusznych słuchało jeszcze w życiu płodowym.

Pierwsze trzy miesiące.

W tym czasie poznajecie siebie wzajemnie. Czasami jest to miłość od pierwszego wrażenia, niejednokrotnie zaczynacie od szorstkiej przyjaźni. Warto waszą więź wzmacniać poprzez wspólne chwile polegające na obserwacji i sensorycznej zabawie Mam na myśli między innymi wykorzystywanie czarno-białych kart lub kontrastowych książeczek, które świetnie oddziałują na zmysł wzroku. Na rynku są dostępne też książeczki o różnej fakturze, które stymulują zmysł dotyku. Warto pozwalać dziecku dotykać tego typu książeczki. Wystarczy, że delikatnie skierujesz jego rączkę w taki sposób, aby głaskała kartę, a możesz się miło zaskoczyć kiedy twój bobas nagrodzi tą zabawę uśmiechem lub radosnym poruszeniem nóżkami. Pamiętaj jednak, by dziecka nie pozostawiać bez opieki podczas takiej zabawy. Co prawda takie publikacje dostosowane są do wieku brzdąca, ale to nadal bardzo mały człowiek i twoja opieka jest niezbędna.

Wracając jednak do książeczek kontrastowych to warto wybierać takie, które nie są przeładowane ilością kolorów i informacji obrazkowych. Niech wzory opierają się na zestawieniach kolorów takich jak, np. czerwony i zielony, niebieski i biały, czarny i biały, niebieski i żółty, itp. Książeczka będzie lepiej przyswajalna dla oczu dziecka kiedy na jednej stronie będzie jeden wzór. Zdolności percepcyjne dziecka są w tym wieku ograniczone i nie ma potrzeby, by męczyć go zbyt dużą ilością informacji.

Ważny też jest czas prezentacji takiej książeczki. Zaledwie 1 minuta takiej zabawy wystarczy, by dziecko odpowiednio stymulować do prawidłowego rozwoju. Wzory w takich książeczkach mają tą wielką zaletę, że można się nimi bawić w różny sposób, to znaczy oddalać i przybliżać, pokazywać prawidłowo lub do góry nogami itp. Pamiętaj, że gdy twoje dziecko nagle staje się niespokojne, pręży się, odwraca wzrok i wydaje dźwięki dezaprobaty to znak, aby książeczkę odłożyć na półkę i spróbować innym razem. Nic na siłę.

Drugi kwartał.

Na pewno już ujrzeliście pierwszy uśmiech dziecka i usłyszeliście jego pierwsze „ghh” i „grr”. Zauważyliście również, że widzi z większych odległości. To czas, gdy reaguje na różne barwy. Szczególnie szczęśliwe będzie, kiedy ujrzy w książeczce kolory takie jak czerwony, jasnoniebieski, żółty lub zielony.

Bobas reaguje też na twarze, dlatego przy zakupie kolejnej książeczki kieruj się obrazkami z wizerunkami twarzy ludzi. Świetnym pomysłem będzie pokazywanie albumów z rodzinnymi fotografiami!

Czteromiesięczne niemowlę chętnie doskonali swoje umiejętności manipulowania dłońmi. Poznaje też świat poprzez wkładanie przedmiotów do buzi. Pamiętaj, że to nic złego, o ile dbasz, aby przedmioty były regularnie myte i chronione przez zwierzętami. Pozwól dziecku brać do buzi także książeczki, zwłaszcza, że jest bardzo dużo książeczek „szmacianych” czy „ceratkowych”, które idealnie się do tego nadają. Warto, abyście wiedzieli, że taka forma poznawania książeczki to doskonały sposób kształtowania zmysłu dotyku, smaku i także wzroku ponieważ, poprzez wkładanie książeczki do buzi niemowlę ćwiczy ruch zbieżny gałki ocznej.

Magiczne pół roku.

Twoje dziecko być może już siedzi, świetnie obraca się na płaskiej powierzchni, dobrze i stabilnie trzyma główkę. Ma też dobrze rozwinięte funkcje wzroku. Widzi w 3D 🙂 Wybieraj książeczki z jednym elementem na stronie, np. z przedmiotami, warzywami, owocami, czy zwierzątkami. Nazywaj je. To jedne z pierwszym metod stymulacji rozwoju mowy u dziecka.

Nic nie stoi na przeszkodzie, abyście ćwiczyli kilka zmysłów na raz. Książeczka daje wam ku temu super możliwości. Na przykład podczas oglądana książeczki z warzywami, możesz dać do powąchania, dotykania lub posmakowania pierwszą marchewkę czy brokuł.

Ważna jest też poprawna wymowa i długość wypowiedzi podczas oglądania książeczek. Nadal pamiętajcie o tym, by nie zrazić dziecka przedłużającą się zabawą książką.

Jeszcze trzy miesiące do pierwszego roczku.

W okresie między 9 a 12 miesiącem życia świetnie sprawdzą się książeczki o grubych kartkach. Mogą składać się z różnych elementów, którymi dziecko może manipulować wedle swojego uznania, to znaczy przesuwa je, otwiera bądź zamyka, czy wydziera. Nadal chętnie będzie wkładać książeczki do buzi. Pozwól mu na to, ale nie zostawiaj bez opieki.

Poprzez taką wszechstronną zabawę książką, kiedy niemowlę przekłada kartki, wydziera je, obraca przedmiot, doskonali tzw. chwyt pęsetowy. To kolejny etap w jego rozwoju, w którym książka może odgrywać bardzo dużą rolę.

Pierwszy roczek.

Cały, kolejny rok przed wami. W tym czasie wasza pociecha nie raz was zaskoczy. Pierwsze „Pa! Pa!” czy „Hau! Hau!” sprawi wam wiele radości. Warto wykorzystać te momenty do poprowadzenia zabawy dźwiękonaśladowczej przy pomocy książki. Publikacje ze zwierzątkami, autami, czy przedmiotami (zegar, auto, kot, kaczka itp.), które wydają konkretne dźwięki sprawdzą się w takiej zabawie doskonale. Taka forma posługiwania się książką stymuluje narząd mowy, słuch, a także pamięć, wzrok i motorykę dziecka.

Pamiętam, że mój syn w okolicach 18 miesiąca życia zaczął się ze mną komunikować poprzez wskazywanie palcem. Był głodny to pokazywał na lodówkę. Chciał pić to pokazywał na butelkę z wodą. Frajdę sprawiało nam kiedy pokazywał palcem przedmioty w książeczce. Warto w taki sposób bawić się z dzieckiem, co niewątpliwie pomoże w jego rozwoju. Pokazuj mu i nazywaj przedmioty, możesz opowiedzieć do czego służą. Poszerz swoją wypowiedź, gdyż jego percepcja jest znacznie lepsza niż jeszcze kilka miesięcy temu. Pamiętaj jednak, że dziecko powinno mieć na taką zabawę ochotę. Powinno być wsypane, najedzone i przewinięte, wtedy więcej skorzysta ze wspólnie spędzonego czasu i będzie potrafiło dłużej skupić swoją uwagę. Jeżeli jednak odmawia współpracy – nie zmuszaj go. Innym razem będzie odpowiednia chwila.

Zanim zostanie przedszkolakiem.

Mniej więcej między 1 a 3 rokiem życia, twój szkrab doskonale reaguje na szczegóły. Dostrzega małe elementy na obrazkach w książeczce. Opowiadajcie mu co to jest i do czego służy.

Kiedy widzi w książeczce uśmiechniętą postać, pokazuje na nią i też się uśmiecha. Dlatego w tym okresie rozwoju dziecka ważne jest, aby wybierane przez was książeczki zawierały konkretne wydarzenia. Te wydarzenia mogą zawierać w sobie emocje – umiejętność różnicowania emocji jest niezwykle ważna w socjalizacji dziecka  w grupie.

Przedszkolak.

Przedszkolak to już „cwana bestia” 🙂 Potrafi się komunikować z otoczeniem, wyrażać i nazywać swoje emocje. Umie skupić uwagę na dłużej, dlatego książeczki z krótkimi opowiadaniami, także rymowanymi, świetnie sprawdzą się jako forma spędzania wolnego czasu ze szkrabem.

Nie stresuj się jednak, że czasami nie słucha ze zrozumieniem. Tę umiejętność nabywa mniej więcej w czwartym roku życia.

Aby zatrzymać uwagę dziecka możesz skorzystać z książeczek z zagadkami (nie tylko rymowanymi), świetnie się też sprawdzą publikację z ćwiczeniami motoryki małej, zadaniami pamięciowymi itp.

W tym okresie dziecko też bacznie obserwuje świat, dlatego potrafi zadać „milion” pytań na minutę. Wiadomo, że nie zawsze jesteś w stanie na wszystkie logicznie odpowiedzieć, dlatego z pomocą przyjdą Ci książki popularnonaukowe dostosowane do wieku dziecka.

Mam nadzieję, że informacje wam się przydadzą i chętnie wspólnie ze swoim małym skarbem dołączycie do klubu fanów książek. Te pierwsze zabawy książką są doskonałą metodą zachęcenia dziecka do słuchania i późniejszego czytania książek. Niech książka stanie się kolejnym, ważnym członkiem rodziny.

W najbliższym czasie przygotuję zestawienie konkretnych książek, które uważam za wartościowe w rozwoju intelektualnym dziecka z uwzględnieniem bardzo modnej ostatnimi czasy tzw. integracji sensorycznej.

  • u mnie w domu od kiedy pamietam tylko mama nam czytała książki:) pierwszy prezent dostała książkowy:D

  • My właśnie od początku jesteśmy zksiążkowani 🙂 Moja mała uwielbia książki, wydaje mi się, że dzięki temu właśnie, że zadbałam o to, aby jej czytać, pokazywać. Mamy całe mnóstwo książek i jeszcze wypożyczamy z biblioteki, a ma dopiero 4 lata. Bardzo mnie to cieszy, ja jako dziecko kochałam czytanie. Myślę, że ma to trochę po mnie.

  • Magdalena

    W naszym domu książka jest przyjacielem 🙂 Ja uwielbiam czytać i tym samym zaraziłam mojego 3 latka. Nie ma dnia bez czytania wspólnie książek 🙂 Dzięki nim mamy kolejne zajęcie, które razem wykonujemy 🙂

    • Matka Wielowymiarowa

      I wlasnie o to chodzi!! 💟😊

  • Bardzo ciekawy wpis. 🙂

  • Codzienne wieczorne czytanie to standard w naszym domu, obecnie mój 6 latek zasłuchany jest w kolejny tom Narni. W chłodniejszych miesiącach, keiedy dłużej siedzimy w domu czytamy kilka razy dziennie, a teraz po powrocie z zerówki biegiem na dwór:) Za to mojej dwuletniej Panience czytam w ciągu dnia, a i ona sama sięga po książki za każdym razem kiedy siada na nocniku 😀

  • Super wpis:) bardzo fajnie rozbity pierwszy rok z okresleniem możliwości dziecka:)

  • Bożena Jędral

    Moje dzieci dużo czytają. Chyba wyssały to z mlekiem matki 😉 Choć najmłodsza broniła się przed tym do 3 lat. potrzebowała zapewne innych bodźców.

  • Bardzo ciekawy i wartościowy wpis. Mam ogromne szczęście, bo obie moje córeczki kochają książki. Starsza (9lat) w tym roku przeczytała już 40 pozycji.

    • Matka Wielowymiarowa

      WOW!!! Jestem pełna podziwu! Jestem pewna, że to jest tez Twoja zasługa, jeżeli dziecko jest od małego wychowywane w poczuciu, że książki są ważne, to w późniejszych latach jego życia bardzo procentuje!

  • Mój synek sam przynosi książeczki by mu opowiadać, albo sam je przegląda z zaciekawieniem. To ważny element dzieciństwa – czytanie 🙂

  • Merytorycznie 🙂 znasz się na rzeczy 🙂 masz rację, czytanie w rozwoju dziecka jest cholernie ważne, ale trzeba to też robić umiejętnie.

    • Matka Wielowymiarowa

      Wielkim specjalistą nie jestem, ale pracuje w bibliotece, prowadze zajęcia z dziecmi związane z głosnym czytaniem i widzę, że warto bawić się z dziećmi przy pomocy książki. One tego potrzebują, tzn. nie tylko kontaktu z książką, ale i z rodzicem, a książka jest świetnym powodem by czas z dzieckiem milo spedzić

      • Przyjemne i rozwojowe 🙂 szkoda tylko, że tak mało rodziców w ogóle zdaje sobie z tego sprawę

  • Aleksandra Załęska

    Bardzo dobry tekst! Czytanie rozwija dziecko i każdy rodzic powinien spędzać przy najmniej 15 minut dziennie na czytaniu z dzieckiem