Bajka terapeutyczna jest utworem przede wszystkim dla dzieci, ale jak już wiecie z powodzeniem  można ją stosować także wśród dorosłych ludzi.

Nie da się jednak ukryć, że tego typu bajka ma swą szczególną, dziecięcą perspektywę nastawioną na uspokojenie, redukcję emocji i wspieranie rozwoju osobistego.
Dużo ostatnio piszę na temat biblio- i bajkoterapii. Potocznie pojęć tych używa się zamiennie z baśniami i bajkami i ja sama często w swych artykułach te zamienniki stosuję. Pamiętajmy jednak, że baśnie jako utwory literackie mają inny charakter niż bajki terapeutyczne.

 

Dlatego też bajki terapeutyczne dzieli się na trzy rodzaje: relaksacyjne, psychoedukacyjne i psychoteraputyczne. Idealne są dla dzieci w wieku 4-9 lat.
Bajki relaksacyjne, jak sama nazwa wskazuje, mają za zadanie uspokoić dziecko. Wizualizują dobrze znane mu miejsca, przyjazne i bezpieczne. Tu nie ma akcji, bajka nie trwa dłużej niż siedem minut. Za to działa oczyszczająco i uwalnia od napięć poprzez obrazy w wyobraźni, jak kąpiele pod wodospadem, które kojarzą się z przyjemnym szumem wody czy latanie, które nadaje myślom lekkość, złe emocje oddalają się wraz z nabieraniem wysokości. Mamy tu zatem do czynienia z grą na zmysłach dziecka. Chodzi oczywiście o słuch, wzrok i dotyk. Wszystko w świecie wyobraźni, a jednak może zdziałać cuda.
Dorosły człowiek może sobie – zamykając oczy – wyobrazić jak leży na plaży, dotyka przyjemnie ciepłego piasku, słucha szumu spienionych fal morskich, patrzy na odległy horyzont. Czyż już ta wizja nie działa na nas relaksująco? 🙂
Kiedy przystąpisz do czytania swojemu dziecku bajki terapeutycznej zadbaj o to, by poczuło się odprężone. Pozwól mu wygodnie usiąść lub położyć się przy tobie. Niech wyrówna oddech, wyciszy się, zamknie oczy. Możecie razem wolno pooddychać, bo dziecko nie odpręży się, jeżeli wyczuje twoje napięcie.
Nie mówię, że będzie to proste, ale nie poddawaj się!
Bajka psychoedukacyjna pomaga dziecku wprowadzić zmiany w swoim zachowaniu. Nam – rodzicom – taka bajka może najczęściej pomóc w poszerzeniu repertuaru zachowań naszych dzieci o te lepsze cechy i przede wszystkim zrozumieć przyczyny postępowania naszych pociech.
W tego typu bajkach bohater przeżywa podobny problem, z którym mierzy się dziecko. Wszystko jednak odbywa się w świecie bajki i stamtąd mały człowiek może czerpać doświadczenia, jak radzić sobie w podobnej sytuacji. Tutaj bardzo ważny jest rozwój świadomości emocjonalnej. Twoje dziecko ma szansę nauczenia się rozpoznawania i nazywania pewnych, przepracowywanych w danej chwili emocji.
I tu jest haczyk! Jeśli zechcesz opowiedzieć własną bajkę terapeutyczną to pamiętaj, że taka bajka nie poucza, nie narzuca zachować, opiera się raczej na metaforach, posiłkuje anegdotą. Nikt nie lubi, jak się go poucza – Ty też – więc nie oczekuj od swojego dziecka, że bez sprzeciwu przyjmie Twoją historyjkę naszpikowaną rodzicielską demagogią.
A teraz pomyśl! Jakie to jest wszystko cholernie trudne i przerażające, że wraz z dojrzewaniem Twojego dziecka może ono natrafić na niejedną przeszkodę, może się zachować w obliczu trudności na wiele sposobów, bo tak na nie wpływa codzienność, z którą ma do czynienia w domu, szkole, na podwórku. Ale nie martwmy się o swoje pociechy aż tak bardzo, bo w zanadrzu jest zawsze bajkoterapia, a bajek terapeutycznych może być nieskończenie wiele. Pomogą rozwiązać problem, ale też są świetne w profilaktyce! Doskonale przygotują Twoje dziecko do wydarzeń, które nie muszą choć mogą nastąpić w jego życiu. Kiedy się zgubi w sklepie, ktoś będzie potrzebować pomocy, boi się ciemności, boi się dorosłych – bajka terapeutyczna podpowie za pomocą wzoru jak sobie radzić w stresujących sytuacjach.
Bajki psychoterapeutyczne łączy w sobie elementy bajki psychoedukacyjnej i baśni. Taka bajka może pomóc dziecku przyjąć za swój, pewien sposób myślenia. Dzieję się to dzięki identyfikacji z głównym bohaterem i naśladowaniu go. Jest to doskonały sposób zdobywania wiedzy.
Często brak nam słów czy wyczucia lub najzwyczajniej w  świecie nie wiemy jak zbudować pewność siebie naszych pociech. Chcemy dać mu wsparcie, ale czujemy jakby brakowało nam do tego kompetencji. Bajkowe postacie nam w tym pomogą. Zaspokoją (tymczasowo) potrzeby dziecka związane chociażby z dowartościowaniem go. Pamiętajmy jednak, że bajka nie rozwiązuje za dziecko problemów, ona pomaga je przezwyciężać. Jest wizualizacją pewnego problemu, a dziecko w świecie rzeczywistym powinno z sytuacją lękotwórczą się zmierzyć.
W bajce są wskazane sposoby i wiedza, jak sobie z tymi sytuacjami radzić. Czytając dziecku taką bajkę dajesz mu prezent w postaci klucza do samodzielności. Czyż nie tego chcemy nauczyć swoje dzieci? Czyż nie chcemy, by stawały się samodzielne, radziły sobie ze stresem i przeciwnościami?

Bajka terapeutyczna obniża lęk, projektuje go w wyobraźni dziecka i w tej wyobraźni pomaga mu się z nim zmierzyć, ale to od dziecka i Twojego rodzicielskiego wsparcia zależy czy ten mały człowiek będzie mógł te wizualizacje wykorzystać w rzeczywistym świecie.

Szkrab boi się ciemności? W bajce terapeutycznej nie bagatelizuje się lęku, który ta ciemność wyzwala. Wręcz przeciwnie próbuje się pokazać, że ciemność to świat, który wcale nie przeraża, a może być nawet interesujący. Tu wiele zależy od dziecka. Czytając bajki terapeutyczne profilaktycznie można łatwo się zorientować, z czym dziecko się mierzy. Niektóre bajki szybko odrzuci, po wysłuchaniu innych zacznie zadawać pytania lub prosić o ich wielokrotne powtarzanie. Będzie to dla ciebie drogi rodzicu wskazówka na co zwrócić uwagę, jak pomóc dziecku zrealizować jego potrzeby.

Mam dla Was jeszcze kilka informacji dotyczących bajkoterapii. Niedługo dzięki Doris Brett i jej publikacji „Bajki, które leczą” przekażę Wam kilka wskazówek jak możecie sami stworzyć bajkę terapeutyczną dla swojej pociechy. Na koniec cyklu przedstawię kilka propozycji książek z bajkami tego typu i kto wie, może zrobimy jeszcze jakiś konkursik 🙂

1.W napisaniu tego artykułu pomogła mi publikacja Marii Molickiej „Bajkoterapia. O lękach dzieci i nowej metodzie terapii”

 

  • Jest coraz większy wybór zarówno bajek terapeutycznych, jak i psychoedukacyjnych. Na pewno można próbować własnych sił w tworzeniu bajek, ale tak, jak pisałaś, nie można pouczać.

  • super sprawa, zwłaszcza w dobie bajek z youtuba i dzieci z nosem w tabletach, będę śledzić cykl wpisów o tematyce bajkowej:)

  • Uwielbiamy czytać bajki. Nawet te „zwykłe” mają wielką moc 🙂 A znasz jakieś tytuły bajek teraputycznych? Chętnie wyposażę naszą domową biblioteczkę w taką pozycje.

    • Matka Wielowymiarowa

      Ostatnio zafascynowani byliśmy publikacją „Bajki Pomagajki”. Jest to zdbiór bajek terapeutycznych poruszających problem rozwodu, alkoholimu, jak wezwać pomoc, jak zachować się gdy się zgubimy, itp. Na rynku jest wiele zbiorów bajek. Zestawienie przedstawię niedługo 🙂